Skąd ten pomysł?

W dniach ostatnich miałam bardzo ciekawą rozmowę. Chodziło o to, jak uśpić pewnego młodego dżentelmena, opowiadając mu bajkę. No i tutaj powstał problem, bo o ile słodkich bajeczek dla dziewczynek, w których rycerz przybywa na czarnym koniu, by uwolnić z wierzy królewnę jest mnustwo, o tyle baśni i bajek dla chłopców zdaje się być bardzo mało. Spróbuję więc podołać wyzwaniu, a że baśnie wprost kocham, nie będzie to dla mnie zadanie nieprzyjemne. W tej kategorii umieszczać będę baśnie, które od biedy (lub nie) można opowiadać i czytać młodym mężczyznom (wiek jakieś 6+). Jeżeli macie jakieś pomysły, umieszczajcie je w komentarzach pod tym wpisem lub pod którąś z baśni, mam bowiem wrażenie, że znam ich mało. Z miłą chęcią przyjmę też krytykę, tzn. informację, że wybrana przeze mnie baśń do tego celu się nie nadaje.
Nie wykluczone, że powstanie osobna kategoria pozostałych baśni, tych co to raczej dla dziewcząt niż dla chłopców.
Enjoy!

30 thoughts on “Skąd ten pomysł?

  1. Hej, Julitko, najfajniej byłoby, gdybyś te baśnie czytała swoim pięknym, ciepłym głosem, bo uwielbiam Cię słuchać.

  2. No ale niewątpliwie jest to lektura odpowiednia dla młodocianego zbójcy… Znaczy miało być chłopaczka poznającego świat 😉

  3. Mój chrześniak lubił baśń „Siedmiu za jednym zamachem”, w armeńskiej wersji „Biedny Diżiko”. To o gościu, co zabił 7 much i był mega sprytny. 🙂 Jeszcze przychodzi mi na myśl „Jaś i łodyga fasoli” o chłopcu, który walczył z olbrzymem. „Zaczarowana fujarka” – baśń siedmiogrodzka o modzieńcu walczącym ze smokami – w wersji słuchowiskowej ma tytuł „O chłopcu z fujarką”.

  4. Albo taka baśń o sześciu sługach, z których każdy miał jakąś nadnaturalną moc… Bracia Grimm to popełnili. Na dobrą sprawę taki „Jaś i Małgosia” to też nie jest taka babska opowiastka. No i jeszcze są różne takie o tematyce bezpłciowej, że tak powiem, np. bardzo wiele Andersena.

  5. No gdzie Knyps? Przecie tam się cała akcja koncentruje wokół księżniczki… Z Tomciem się zgadzam.

  6. A może Podróże Guliwera
    Jonathana Swift
    Pamiętam jak słuchałem tego na winylach. Nie pamiętam tylko kto to wydał, może polskie radio.

  7. No tak. Tylko kurde blade w zamierzeniu to akurat nie była bajka, tylko wyśmianie ówczesnego społeczeństwa. A ludzie zrobili z tego bajeczkę 😀

  8. Ja również sam wymyślam baśnie. Ponadto julitko polecam ci serdecznie książkę laura na zamku godzin. Niesamowita i fascynująca opowieść krzysztofa lipki opowiada o małej dziewczynce, która dzięki karzełkowi bukobudorowi dostaje się do zamku godzin przez zegar. Laura wraz znim zwiedza 12 pięter zamku i w każdej komnacie na innym piętrze wysłuchuje snów strażników tych komnat. Baśń pouczy powie coto śmierć w sposób niczego nie ukrywający ale nie drastyczny. Naprawdę polecam.

  9. Niestety książki nie da się zdobyć moja siostra ją mi kupiła jak chcesz podaj mi skype o nie nie skype ja głupi maila albo lepiej. Udostępnie u mnie nablogu albo wplikach udostępnionych. Tylko ja cię przepraszam bo skaner mi płatał figle. Dodawał jakieś lll albo kilkarazy w różnych opowieściach jest powtórzony początek np o rycerzu pyszałku i przewrotnym smoku czy kluczyk do serca. Pozdrawiam i wrzucam.

  10. Przypomniała mi się ostatnio pewna książeczka pt. „Serce jak złoty gołąb”. Składa się to to z bodajże sześciu baśni i o ile dobrze pamiętam, żadna z nich nie zawiera księżniczek ani rycerzy, za to najmniej dwie, i owszem akcenty bardziej żołnierskie. Mam zamiar przeczytać tę książeczkę jeszcze raz, ale na chwilę obecną zastanawiam się po prostu czy nie pasowałyby one do tej kolekcji.

  11. W ramachmojego dobrego humoru mogę CI podesłać bajki grajki. A Bracia Lwie Serce, baśnie z tysiąca i jednej nocy, Karlsson z dachu no i oczywiście dzieci z Bullerbyn. Możesz je także wymyślać sama jak czyni to mój przyjaciel opowiadając baśnie swojemu dziecku. Jeszcze jest taki cykl bajarka opowiada nawet w brajlu. Andersen i Grimowie też chyba są.

  12. Różnie z tym bywa. To Ty dokonujesz selekcji. Zamierzasz mu to czytać czy podesłać audiobook’a?

  13. Ja sam też lubię tworzyć własne baśnie. Także wiem co znaczy miłość do baśni i legend. Aż mi się nasówa zawołanie z jednej z wielko-polskich baśni w imię boskie i złotej rybki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *