10

"Ech, cuda, cudeńka… Jak on się nazywał? – błysnęło jej poprzez mgłę
uciekających myśli i obrazów. – Walt Whitman, oczywiście. "Wszystko, co znam, to
wyłącznie cuda…" – jak to było? jak to było?… "Czy stoję pod drzewami w
lesie… czy rozmawiam za dnia z kimś, kogo kocham, albo nocą śpię z kimś, kogo
kocham…" – jak to było? "Podziw budzące owady w powietrzu… cienka krzywizna
wiosennego nowiu… to dla mnie cuda, całość pełna powiązań, a jednak każdy jej
składnik odrębny i na swoim miejscu… każdy cal sześcienny przestrzeni jest
cudem…" Jakie to piękne – zachwycała się już prawie we śnie. – Codzienny…
zwykły… trud – nie, cud!… – myśli się splątały. – Codzienny… zwyczajny…
cud… I już spała."
(Małgorzata Musierowicz, "Imieniny")

9

"Nie ma żadnego "ja", pomyślała Gabriela. Nie
ma żadnego "ty", bo sami w sobie nie istniejemy. Swoje istnienie czerpiemy z
wzajemnej zależności wszystkich od wszystkich i wszystkiego od wszystkiego.
Jesteśmy – jednym."
(Małgorzata Musierowicz, "Imieniny")

5

"Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę
ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje."
(S. Faustyna Kowalska, "Dzienniczek")

4

"(…) Wtem stanął przede mną Jezus i
rzekł: Co ty tu robisz tak wcześnie? Odpowiedziałam: Rozmyślam o
Tobie, o Twoim miłosierdziu i dobroci ku nam. A Ty, Jezu, co tu
robisz? – Wyszedłem na twoje spotkanie, aby cię obsypać nowymi
łaskami. Szukam dusz, które by łaskę moją przyjąć chciały."
(Św. S. Faustyna Kowalska, "Dzienniczek")

2

"Gdy w godzinie pewnej ulgi, któryś z przyjaciół zaczął
deklamować wiersz o tym, jak to będzie za dziesięć lat, Rudy przerwał z
uśmiechem. – Powoli, panowie, spokojnie – i machnął ręką. A po chwili – powiedz
raczej, Jasiu, ten wiersz Słowackiego… Zapanowała cisza. Czarny Jaś starając
się opanować głos, mówił Testament. Rudy trzymał w dłoni rękę Zośki i szeptem
powtórzył sinymi wargami jedną ze zwrotek: Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą
nadziei
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucane na
szaniec…"
(A. Kamiński, "Kamienie Na Szaniec"

1

" (…) – Serce można znaleźć wszędzie – mówiła pani Zofia niemal uroczyście. – Serca
ludzkie kwitną jak bezpańskie kwiaty na łąkach. Miłość ludzka unosi się w
powietrzu. Przyjaźń prosi słodkim głosem, aby ją wziąć i przycisnąć do piersi.
Musi jednak to być zamiana uczciwa: serce za serce, miłość za miłość, przyjaźń
za przyjaźń. Odrobina przyjażni bardziej wypełniłaby panu życie niż interesy,
zawiłe sprawy albo haniebne targi. ale nie kupi pan jej za cały nawet swój
majątek."
(K. Makuszyński, "List z Tamtego Świata")

Nie chce mi się!

To uczucie, kiedy wysyłasz na serwer niesamowicie długi wpis, poświęcony Twoim skargom i żalom na ciężki los, a tu okazuje się, że wyskakuje błąd! Potem to już Ci się nie chce tego powtarzać! Czy to oznacza, że Elten nie akceptuje u mnie stanu doła? 🙂 Ale aż się trochę humor poprawił, tylko w stronę tego wisielczego. No więc smuteczkowego wpisu nie będzie, chociaż łatwo nie jest.

What child is this, wyjaśnienie

Dawid zamieścił na blogu piękną, starą pieśń angielską. Tzn. nie tyle na blogu, co w obecnym awatarze. I już po pierwszych dźwiękach stwierdziłam, że tu chyba coś jest nie tak! 🙂 Otuż jest – piękna, angielska kolęda o melodii dokładnie takiej, jak wspomniana wyżej pieśń. Co więcej, w wykonaniu tego samego zespołu, który zaprezentował Dawid. Trochę mną to trząchnęło, bo myślałam, że melodia tej kolędy jest, że tak powiem, unikatowa, a tu nie! 🙁 Szkoda! 🙁 Ja wciąż się nią zachwycam, przez melodię właśnie.
Przez czas niedługi będzie ona też w moim awatarze (wszak to nie święta, więc nie czas na kolędy). 🙂

Coś totalnie nie w stylu mojego bloga (Sorry!)

To, że ten wpis jest w kategorii "Refleksje" jest nieporozumieniem, ale nowej mi się narazie tworzyć nie chce.
Dziś po raz pierwszy przeczytałam blog który, w przeciwieństwie do mojego, znajduje się nawet nie tyle w Top 20, ale w Top 30 najczęściej komentowanych blogów. Smutełki! 🙂
Ale wniosek jest jeden:
#lolekniewie
!
Do widzenia! 🙂