"Gdy w godzinie pewnej ulgi, któryś z przyjaciół zaczął
deklamować wiersz o tym, jak to będzie za dziesięć lat, Rudy przerwał z
uśmiechem. – Powoli, panowie, spokojnie – i machnął ręką. A po chwili – powiedz
raczej, Jasiu, ten wiersz Słowackiego… Zapanowała cisza. Czarny Jaś starając
się opanować głos, mówił Testament. Rudy trzymał w dłoni rękę Zośki i szeptem
powtórzył sinymi wargami jedną ze zwrotek: Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą
nadziei
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei, Jak kamienie przez Boga rzucane na
szaniec…"
(A. Kamiński, "Kamienie Na Szaniec"
Miesiąc: październik 2018
1
" (…) – Serce można znaleźć wszędzie – mówiła pani Zofia niemal uroczyście. – Serca
ludzkie kwitną jak bezpańskie kwiaty na łąkach. Miłość ludzka unosi się w
powietrzu. Przyjaźń prosi słodkim głosem, aby ją wziąć i przycisnąć do piersi.
Musi jednak to być zamiana uczciwa: serce za serce, miłość za miłość, przyjaźń
za przyjaźń. Odrobina przyjażni bardziej wypełniłaby panu życie niż interesy,
zawiłe sprawy albo haniebne targi. ale nie kupi pan jej za cały nawet swój
majątek."
(K. Makuszyński, "List z Tamtego Świata")