26

"- Ciapek – zacząłem – czemu prosiłaś Boga o prawdziwe pytania?
– Bo widzisz, po prostu, to smutne.
– Co smutne?
– Z ludźmi.
– Aha. A dlaczego?
– Ludzie powinni mądrzeć, jak się starzeją. Ważniak i Łatek mądrzeją, a
ludzie nie.
– Myślisz, że nie? – zapytałem.
– Nie. Pudełka mają coraz malejsze.
– Pudełka? Nie rozumiem.
– Pytania są w pudełkach – wyjaśniła – a odpowiedzi też muszą się mieścić.
– To trudne, wytłumacz lepiej.
– Trudno powiedzieć. Tak jakby… tak jakby odpowiedzi były w tym
rozmiarze, co pudełko. To jak te twoje wymiary.
– Wymiary?
– Jeśli twoje pytanie jest dwuwymiarowe, to odpowiedź jest też tylko
dwuwymiarowa. To jak pudełko. Nie można wyleźć.
– Chyba już rozumiem.
– Pytanie dochodzi do brzegu i zatrzymuje się. To jak więzienie.
– Przypuszczam, że wszyscy jesteśmy w jakimś jakby więzieniu.
Zaprzeczyła główką.
– Nie, pan Bóg tak by nie zrobił.
– Pewnie by nie zrobił. Więc jakie jest wyjście?
– Zostawić pana Boga w spokoju. Jak On nas.
– A nie zostawiamy?
– Nie. Wpychamy Go do pudełeczek.
– Nie, naprawdę?
– Naprawdę. Cały czas. Bo Go naprawdę nie kochamy. Musimy Mu zostawić
wolność. To jest właśnie miłość."
(Fynn, "Halo, Pan Bóg? Tu Anna!"

25

"I cóż było począć? Po tych słowach histeria mogła już tylko zakasać rękawy i z werwą rozpocząć prezentację swych możliwości. A siła niższa rozsiadła się w pierwszym rzędzie i wtranżalając popcorn, szlochała ze szczęścia."
(M. Kisiel, "Dożywocie, t. 2: Siła niższa")

Zadanie trzecie: 3 cholerne plusy

Kochani, ja wiem, że wyzwanie ma 6 dni opóźnienia, przepraszam…
Dół, chandra i hormony wjechały na pełnej, druga faza mnie niestety nie oszczędza, w związku z powyższym nie chce mi się oddychać, nie mówiąc o rzeczach tak mało, że tak powiem, koniecznych, jak wyzwania.
W związku z powyższym moja lista zadań ulega aktualizacji.
Zadanie na ten miesiąc:
Każdego dnia znajdujemy rankiem 3 rzeczy, na które cieszymy się lub mamy nadzieję każdego dnia i wieczorem – 5 takich, które danego dnia były pozytywne.
Przekrój, rzekłabym, dowolny, od smacznej zupy na obiad poprzez fakt, że w ogóle się wstało z łóżka.
Wszystko to zapisujemy, żeby pozostawić trwały ślad, ale po zapisaniu możemy skasować. 🙂 Codzi o to, żeby nie tylko abstrakcyjnie myśleć o tym, ale też i to zapisać. Każdy zapisek musi liczyć 2 zdania, w pierwszym piszemy sam fakt, w drugim – jakiś krótki komentarz, byle pozytywny.
Do dzieła, rodacy, a ja idę się dołować. :p