W dniach ostatnich miałam bardzo ciekawą rozmowę. Chodziło o to, jak uśpić pewnego młodego dżentelmena, opowiadając mu bajkę. No i tutaj powstał problem, bo o ile słodkich bajeczek dla dziewczynek, w których rycerz przybywa na czarnym koniu, by uwolnić z wierzy królewnę jest mnustwo, o tyle baśni i bajek dla chłopców zdaje się być bardzo mało. Spróbuję więc podołać wyzwaniu, a że baśnie wprost kocham, nie będzie to dla mnie zadanie nieprzyjemne. W tej kategorii umieszczać będę baśnie, które od biedy (lub nie) można opowiadać i czytać młodym mężczyznom (wiek jakieś 6+). Jeżeli macie jakieś pomysły, umieszczajcie je w komentarzach pod tym wpisem lub pod którąś z baśni, mam bowiem wrażenie, że znam ich mało. Z miłą chęcią przyjmę też krytykę, tzn. informację, że wybrana przeze mnie baśń do tego celu się nie nadaje.
Nie wykluczone, że powstanie osobna kategoria pozostałych baśni, tych co to raczej dla dziewcząt niż dla chłopców.
Enjoy!